Poziom witaminy D a ryzyko kolejnego zawału: nowe wyniki badań

Badanie TARGET-D, zaprezentowane podczas AHA Scientific Sessions 2025, przynosi obiecujące dane dla pacjentów po zawale serca.

Celowane podnoszenie poziomu witaminy D może zmniejszać ryzyko kolejnego zawału. Wyjaśniamy, co już wiemy, a na pełną publikację jeszcze czekamy.

Witamina D od lat pojawia się w dyskusjach o odporności, kościach i ogólnym zdrowiu. Coraz więcej danych wskazuje jednak, że jej rola wykracza daleko poza klasyczne funkcje. Jednym z obszarów, który budzi szczególne zainteresowanie naukowców, jest wpływ poziomu witaminy D na układ krążenia.

Najświeższe wyniki dużego badania klinicznego TARGET-D, prowadzonego przez Intermountain Health, rzucają nowe światło na ten temat, zwłaszcza u osób, które przeszły zawał serca. To jedno z pierwszych badań, które skupiło się nie tylko na podawaniu suplementu, ale przede wszystkim na osiąganiu konkretnego, docelowego poziomu witaminy D w organizmie.

Dlaczego witamina D ma znaczenie dla serca?

Witamina D uczestniczy w wielu procesach, które mają znaczenie dla układu krążenia. Wpływa na regulację stanu zapalnego, wspiera prawidłową pracę śródbłonka naczyniowego i pomaga utrzymać równowagę w układzie RAA (renina–angiotensyna–aldosteron, który odpowiada za kontrolę ciśnienia krwi). Moduluje gospodarkę wapnia, a także odgrywa rolę w metabolizmie glukozy i wrażliwości tkanek na insulinę. Coraz więcej danych wskazuje również, że prawidłowy poziom witaminy D może korelować z lepszą jakością snu i stabilniejszym rytmem dobowym, a te czynniki również mają znaczenie dla zdrowia sercowo-naczyniowego.

To tylko część mechanizmów, które sprawiają, że witamina D jest ważnym elementem w długoterminowym wsparciu serca i układu krążenia.

Jak powstał problem niedoboru? Światło a współczesny styl życia

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu znaczna część witaminy D była syntetyzowana w skórze pod wpływem słońca. Dziś, w czasach pracy biurowej, powszechnego przebywania w pomieszczeniach, obaw przed rakiem skóry i stosowania filtrów UV „na wszelki wypadek”, ekspozycja słoneczna znacznie spadła.

Szacuje się, że od połowy do dwóch trzecich populacji ma poziom witaminy D poniżej optymalnych wartości. W badaniu TARGET-D aż 85% pacjentów po zawale miało poziom poniżej 40 ng/ml.

Dlaczego wcześniejsze badania nie pokazywały korzyści?

Wiele osób pamięta wcześniejsze duże badania, które nie potwierdziły, że suplementacja witaminy D zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Kluczem jest jednak sposób prowadzenia tych badań.

Większość wcześniejszych prób klinicznych:

  • podawała tę samą dawkę każdemu uczestnikowi,
  • rzadko badała poziom 25(OH)D przed rozpoczęciem,
  • nie monitorowała, czy dawka rzeczywiście podnosi poziom,
  • nie dostosowywała leczenia do indywidualnych potrzeb.

Innymi słowy: koncentrowano się na dawce, nie na skutku biologicznym. GrassrootsHealth, organizacja, która od lat prowadzi duże bazy danych dotyczące witaminy D, zwraca uwagę, że często to nie suplement jest „nieskuteczny”, tylko dawka jest niewystarczająca, aby osiągnąć poziom, który ma znaczenie kliniczne. TARGET-D to jedno z pierwszych badań, które odwraca logikę: Nie dajemy tej samej dawki wszystkim. Mierzymy, dostosowujemy i celujemy w wartość, która ma znaczenie.

Czy poziom witaminy D może zmniejszyć ryzyko kolejnego zawału?

Target-to-Treat („treat-to-target”, T2T) – nowoczesne podejście do leczenia niedoboru

Podejście wykorzystane w TARGET-D opierało się na prostym, ale bardzo skutecznym modelu:

  1. Zmierz poziom 25(OH)D.
  2. Ustal cel (w badaniu: ≥40 ng/ml).
  3. Dopasuj dawkę, zamiast stosować „standardową” dla wszystkich.
  4. Kontroluj regularnie, aż do osiągnięcia poziomu.
  5. Po osiągnięciu celu: przejdź na kontrole roczne.

W efekcie: ponad połowa pacjentów potrzebowała co najmniej 5000 IU witaminy D dziennie, wiele typowych zaleceń (600–800 IU) okazało się dalece niewystarczających, dopiero indywidualizacja terapii pozwoliła osiągnąć realny efekt.

Co dokładnie wykazało badanie TARGET-D?

U pacjentów, u których aktywnie oceniano i korygowano poziom witaminy D tak, by przekroczył 40 ng/ml, zaobserwowano około 52% niższe ryzyko kolejnego zawału serca, w porównaniu z grupą, w której poziomu witaminy D nie monitorowano. To duża i klinicznie istotna różnica.

Warto jednak dodać, że łączny wskaźnik MACE (zawał, udar, niewydolność serca, zgon) nie różnił się znacząco między grupami, ale różnica w ponownych zawałach była wyraźna. To oznacza, że wpływ witaminy D może być szczególnie istotny dla stabilizacji stanu pacjentów po przebytym zawale.

Światło, a nie tylko suplement: rola ekspozycji w zdrowiu serca

Witamina D to tylko jeden z efektów ekspozycji na światło. Promieniowanie słoneczne wpływa na układ krążenia również poprzez:

  • tlenek azotu (NO) — UVA uwalnia NO ze skóry, co obniża ciśnienie krwi,
  • regulację rytmu dobowego, wpływ na sen i regenerację,
  • działanie przeciwzapalne światła czerwonego i podczerwonego,
  • pośredni wpływ na stres, który również obciąża układ sercowo-naczyniowy.

Dlatego podkreślamy, że światło jest przede wszystkim biologicznym sygnałem dla organizmu, czymś znacznie szerszym niż tylko „producentem” witaminy D. Pod wpływem światła w skórze i w układzie nerwowym aktywuje się wiele procesów, które mają znaczenie dla serca i ogólnego dobrostanu.

Witamina D to jedna z odpowiedzi organizmu na światło, bardzo ważna, ale nie jedyna. Dlatego nie chodzi o to, aby zastąpić promienie słoneczne suplementem, ale żeby rozumieć światło jako element regulujący całe spektrum funkcji fizjologicznych.

Co to oznacza dla osób po zawale i dla osób zdrowych?

Dla pacjentów po zawale:
  • Warto wiedzieć, czy poziom 25(OH)D jest prawidłowy, bo u osób z chorobami serca niedobór występuje wyjątkowo często.
  • Celowane podnoszenie poziomu witaminy D (tak jak w badaniu TARGET-D) może być jednym z elementów opieki, ale tylko pod nadzorem lekarza i z regularną kontrolą.
  • Naturalna ekspozycja na światło dzienne pozostaje ważna, ale powinna być dostosowana do indywidualnych możliwości,  zwłaszcza jeśli pacjent ma inne choroby współistniejące.
Dla osób zdrowych:
  • Światło dzienne i rozsądna ekspozycja na słońce mogą wspierać zdrowie układu krążenia nie tylko poprzez witaminę D, ale także przez wpływ na ciśnienie, rytm serca, sen i nastrój.
  • Warto dążyć do poziomu witaminy D, który znajduje się w zakresie optymalnym (około 40–60 ng/ml), najlepiej łącząc światło + styl życia + ewentualną suplementację w okresach niedoboru.
  • Najważniejsze to równowaga: ani nadmierne opalanie, ani całkowite unikanie słońca nie sprzyjają zdrowiu.

Bezpieczeństwo: co wiemy?

W badaniu nie odnotowano sygnałów świadczących o tym, że dopasowane, wyższe dawki witaminy D3 (np. 5000 IU) stosowane w kontrolowany sposób stanowią zagrożenie. Problemem nie są wyższe dawki same w sobie, lecz brak monitorowania i automatyczne podejście.

Ograniczenia, dalsze kroki i czego możemy oczekiwać

Badanie TARGET-D przynosi bardzo obiecujące wyniki, ale na razie znamy je w formie abstraktu przedstawionego podczas AHA Scientific Sessions 2025. Pełna, recenzowana publikacja jest w przygotowaniu.

Warto pamiętać, że TARGET-D obejmowało osoby po przebytym zawale, czyli pacjentów wysokiego ryzyka. Najsilniejszy efekt dotyczył zmniejszenia ryzyka kolejnego zawału serca, natomiast w przypadku innych zdarzeń kardiologicznych (takich jak udar, niewydolność serca czy zgony) konieczne są większe i dłuższe badania, aby sprawdzić, czy celowane leczenie witaminą D przynosi podobne korzyści.

Zespół badawczy już zapowiedział kolejny etap projektu, obejmujący większą populację. To pozwoli odpowiedzieć na pytania, których obecne dane jeszcze nie rozstrzygają.

Do czasu publikacji pełnego artykułu traktujemy te wyniki jako obiecujący kierunek, który warto śledzić. Gdy tylko finalna wersja badania zostanie opublikowana, wrócimy do tematu na Sun for Life i przedstawimy jego znaczenie w kontekście ekspozycji na światło, stylu życia i świadomego dbania o zdrowie serca.

Źródła:

Zobacz również