7 Międzynarodowa Konferencja Witamina D – Minimum, Maximum, Optimum – Evidas 2025 w Warszawie: najważniejsze wnioski według Sun for Life

Jaką rolę naprawdę odgrywa witamina D w naszym zdrowiu? Czy wystarczy suplement, czy potrzebujemy czegoś więcej ? Na te pytania m.in. szukano odpowiedzi podczas Konferencji EVIDAS 2025 w Warszawie, która zgromadziła czołowych ekspertów z Europy i USA.

Wśród licznych prezentacji znalazły się nie tylko nowe wytyczne amerykanskiego Endocrine Society 2024, ale i praktyczna ocena ich przydatności. Wykłady, pełne danych i inspiracji, pokazały, że witamina D to już nie tylko suplement, ale część większej układanki, w której słońce, aktywność, odżywianie, rytm dobowy, czy relacje społeczne odgrywają jednakowo ważną rolę.
Z tej bogatej oferty prezentacji wybraliśmy kilka głosów, które, naszym zdaniem, najlepiej łączą naukę z praktyką życia.

7 Międzynarodowa Konferencja: Witamina D – Minimum, Maximum, Optimum Evidas 2025, która odbyła się w październiku w Warszawie w Instytucie „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka”, zgromadziła czołowych naukowców z Europy i Ameryki Północnej, aby omówić najnowsze odkrycia dotyczące witaminy D i zdrowia człowieka.

Spotkaniu przewodniczył i współorganizował dr hab. Paweł Płudowski, prof. IPCZD, którego wieloletnie zaangażowanie w organizację warszawskich konferencji stworzyło międzynarodową platformę wymiany wiedzy.

Konferencja obfitowała w interesujące wystąpienia i nowe wyniki badań. W programie znalazło się aż 26 wykładów, a lista wszystkich widoczna jest na końcu tego artykułu. W poniższym opracowaniu skupiamy się na tych wykładach, które z perspektywy Sun for Life szczególnie nas zaintrygowały. Dzielimy się także refleksją nad aktualnymi międzynarodowymi rekomendacjami dotyczącymi witaminy D, jak się zmieniają, co oznaczają w praktyce i jak wpisują się w szerszy obraz relacji między słońcem a dobrostanem człowieka.

Prof. Anastasios G. Pittas – Suplementacja witaminy D: kto odniesie korzyści? Aktualne wytyczne Endocrine Society 2024

Prof. Anastasios G. Pittas – „Suplementacja witaminy D: kto odniesie korzyści? Aktualne wytyczne Endocrine Society 2024” Profesor Anastasios G. Pittas z Tufts Medical Center w Bostonie rozpoczął swoje wystąpienie od jasnego uporządkowania najważniejszego faktu: „Wytyczne Endocrine Society z 2024 roku zastępują te z roku 2011.” Dodał, że „Endocrine Society oficjalnie wycofało wcześniejsze wytyczne.”

Jak wyjaśnił, nowe zalecenia nie negują roli witaminy D, lecz aktualizują podejście do jej stosowania w oparciu o najbardziej wiarygodne dane.
„Dzieci i dorośli powinni przestrzegać zalecanego dziennego spożycia określonego przez National Academy of Medicine.”

Podkreślił, że wbrew licznym komentarzom dokument nie sugeruje odrzucenia suplementacji:
„Nigdzie w wytycznych nie jest napisane, że nie należy przyjmować witaminy D – to błędna interpretacja.” Jak dodał, chodzi o zmianę priorytetów: „Dlaczego po prostu nie dać ludziom witaminy D? Nie skupiajmy się wyłącznie na testowaniu – upewnijmy się, że każdy ją przyjmuje i unikamy niedoboru.”

Profesor Pittas przypomniał, że panel ekspertów oparł swoje wnioski na wynikach badań najwyższej jakości: „Panel skoncentrował się na wynikach, które były poparte badaniami randomizowanymi o wysokiej jakości.” „Nie formułowaliśmy zaleceń dotyczących efektów opartych wyłącznie na danych obserwacyjnych.”

Omawiając szczegóły metodologii, wyjaśnił „Podaliśmy zakres dawek witaminy D stosowanych w badaniach klinicznych i oszacowaliśmy średnią ważoną dawkę dzienną.”

Zaznaczył również, że wytyczne mają na celu racjonalne podejście do suplementacji, a nie wywoływanie obaw: „Chcemy także podkreślić, że wytyczne nie stwierdzają, iż wysokie dawki są niebezpieczne – po prostu mówią, że w większości przypadków nie są potrzebne.”

W dalszej części wykładu prof. Pittas zaprezentował kluczowe punkty nowych wytycznych Endocrine Society 2024, opracowanych na podstawie aktualnych danych klinicznych. Zgodnie z nimi, zalecana dawka witaminy D dla populacji ogólnej pozostaje zgodna z rekomendacjami National Academy of Medicine i wynosi 600 IU dziennie dla osób w wieku 1-70 lat oraz 800 IU dziennie dla osób powyżej 70. roku życia.

Panel ekspertów zaleca jednak empiryczną suplementację witaminy D – czyli opartą na doświadczeniu klinicznym i danych populacyjnych, bez wcześniejszego oznaczania poziomu 25(OH)D – w wybranych grupach ryzyka: u dzieci i młodzieży (w celu zapobiegania krzywicy i infekcjom dróg oddechowych), u osób starszych (ze względu na potencjalne obniżenie ryzyka śmiertelności), u kobiet w ciąży (dla zmniejszenia ryzyka stanu przedrzucawkowego, porodu przedwczesnego i śmiertelności okołoporodowej) oraz u osób z prediabetysem (dla obniżenia ryzyka progresji do cukrzycy typu 2).

Podkreślono również, że dla osób powyżej 50. roku życia, u których wskazane jest leczenie witaminą D, preferowana jest codzienna suplementacja, a nie okresowe wysokie dawki. Panel nie rekomenduje rutynowego oznaczania poziomu 25(OH)D u osób zdrowych, które nie mają klinicznych wskazań do testowania, takich jak hipokalcemia.

Prof. Stefan Pilz – Wytyczne Endocrine Society 2024 okiem endokrynologa, klinicysty i naukowca

Już na początku swojego wystąpienia profesor Stefan Pilz z Uniwersytetu Medycznego w Grazu dał się poznać jako głos rozsądku i naukowej równowagi. Zamiast entuzjazmu wobec nowych wytycznych, Pilz wyrażał zdrowy sceptycyzm wobec ich zbyt literalnego stosowania. Podkreślił, że wytyczne mają charakter pomocniczy, nie zaś absolutny. „Dlaczego po prostu nie dać ludziom witaminy D? Nie skupiajmy się wyłącznie na testowaniu – upewnijmy się, że każdy ją przyjmuje i unikamy niedoboru.”

Profesor zwrócił uwagę, że choć medycyna oparta na faktach pozostaje fundamentem nowoczesnej praktyki, nie można jej traktować w oderwaniu od kontekstu. „Medycyna oparta na faktach jest niezbędna” – mówił – „ale musimy pamiętać, że kluczowe znaczenie ma projekt badania.” Jak wyjaśnił, wiele dużych analiz populacyjnych dostarczyło niejednoznacznych wyników, ponieważ obejmowało osoby, które wcale nie miały niedoboru witaminy D lub otrzymywały zbyt niskie dawki. „Jeśli zaczynamy od uczestników, którzy mają prawidłowy poziom witaminy D, trudno się spodziewać znaczących efektów.” Zaznaczył również, że wyniki badań należy zawsze interpretować „we właściwym kontekście biologicznym i klinicznym.”

W jego słowach pojawiła się też wyraźna obrona elastyczności klinicznej i roli doświadczenia lekarza: „Wszyscy zgadzamy się, że medycyna oparta na faktach jest ważna, ale należy też stosować kliniczny osąd.” Dodał, że umiarkowane dawki witaminy D pozostają bezpieczne: „Nie ma dowodów na to, że dawki do 4000 jednostek dziennie są szkodliwe.”

Zakończył wykład słowami: „Wytyczne są narzędziem. Pomagają, ale nie zastępują klinicznego myślenia.”

Prof. Michał Żmijewski – Wytyczne Endocrine Society 2024 okiem laika

Profesor Michał Żmijewski z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego jest naukowcem – biologiem, którego główne obszary badawcze obejmują dermatoendokrynologię oraz badania nad witaminą D. W swoim wystąpieniu odniósł się do nowych wytycznych Endocrine Society 2024, pokazując, jak z naukowego punktu widzenia można je odczytywać w kontekście populacyjnym i geograficznym.

Na początku zwrócił uwagę na zakres dokumentu: „Trzeba pamiętać, że te rekomendacje są adresowane do osób zdrowych.” Jak dodał, duża część zaleceń skupia się na ograniczeniu nadmiernej diagnostyki: „Aż połowa punktów dokumentu mówi, że nie zaleca się rutynowego badania witaminy D.”
Zaznaczył również istotną zmianę języka: „W całym dokumencie nie znajdziecie państwo słów ‘norma’ ani ‘niedobór’. To jest bardzo znacząca zmiana w stosunku do wcześniejszych zaleceń.”

W dalszej części wykładu profesor Żmijewski zwrócił uwagę, że suplementacja powinna uwzględniać lokalne uwarunkowania, zarówno geograficzne, jak i kulturowe. „Dawkowanie musi uwzględniać lokalne warunki, szerokość geograficzną, klimat, styl życia.”

Wyjaśnił, że w Polsce, ze względu na położenie geograficzne, przez dużą część roku synteza witaminy D w skórze jest niemożliwa. „Polska leży na 50. równoleżniku, co oznacza, że przez dużą część roku, nawet jeśli chcemy, nie jesteśmy w stanie wytworzyć witaminy D w skórze.” W krajach o niższym nasłonecznieniu, takich jak Skandynawia czy Kanada, potrzeby są więc większe, podczas gdy w krajach południowych dawki profilaktyczne mogą być niższe.

Podsumowując tę część wykładu, profesor powiedział: „To pokazuje, że nie można stosować jednej uniwersalnej rekomendacji dla całego świata. Trzeba ją dostosować do szerokości geograficznej, klimatu i stylu życia.”

Profesor nawiązał też do znaczenia ekspozycji świetlnej w codziennym funkcjonowaniu człowieka, podkreślając, że nawet krótki kontakt skóry ze światłem ma fizjologiczne znaczenie, choć skuteczność syntezy zależy od wielu czynników.

Prof. Michael F. Holick – Wytyczne Endocrine Society 2024 – obiektywna czy może subiektywna ocena przydatności klinicznej

Podczas swojego wykładu prof. Michael F. Holick przypomniał, że choć liczby i wytyczne mogą się zmieniać, biologia człowieka i jego relacja ze światłem pozostają niezmienne. Jak powiedział, „Słońce zawsze będzie głównym, naturalnym źródłem witaminy D.”

Rozpoczął od podkreślenia, że „około 90 do 95 procent witaminy D, którą wytwarza nasz organizm, pochodzi z rozsądnej ekspozycji na słońce.”
Wyjaśnił, że „rozsądna ekspozycja oznacza krótkie okresy na słońcu, które nie powodują oparzeń.”

Opisał proces syntezy skórnej witaminy D: „Foton UVB przekształca 7-dehydrocholesterol w prewitaminę D₃, która następnie izomeryzuje do witaminy D₃ i staje się aktywnym hormonem poprzez przemiany w wątrobie i nerkach.”
Zwrócił też uwagę, że „jeśli nałożymy filtr przeciwsłoneczny na całą odsłoniętą skórę, zablokujemy produkcję witaminy D w około 95 do 98 procent.”

Aby pokazać, jak efektywny jest ten proces, przytoczył wyniki swoich badań:
„Kiedy wprowadziliśmy zdrowych dorosłych pod  lampy opalające i naświetliliśmy ich jedną minimalną dawką rumieniową, wytworzyli od 15 do 20 tysięcy jednostek witaminy D.”

Dodał, że „zalecane 600 do 800 jednostek dziennie można wytworzyć przy minimalnej ekspozycji na słońce.”

Podkreślił również znaczenie szerokości geograficznej: „Powyżej około 32 stopnia szerokości północnej, zimą nie da się wytworzyć znaczących ilości witaminy D.”
Jednocześnie zaznaczył, że nawet osoby starsze zachowują zdolność jej produkcji: „Wykazaliśmy już ponad 40 lat temu, że starzenie się zmniejsza tę zdolność o około 75 procent, ale skóra ma tak ogromny potencjał, że nawet osoby starsze są w stanie ją wytwarzać.”

Wskazał także, że czas ekspozycji należy dostosować do fototypu skóry: „W moim przypadku, przy fototypie skóry II, wystarczy około 15 minut ekspozycji dwa do trzech razy w tygodniu – ramiona, nogi, brzuch i plecy – ale zawsze chronimy twarz, bo to najbardziej narażony obszar.”

Podsumowując, profesor podkreślił: „Słońce nie jest naszym wrogiem, wrogiem jest nadmierna ekspozycja.”

I dodał: „Rozsądna ekspozycja na słońce to najprostszy i najbardziej naturalny sposób utrzymania odpowiedniego poziomu witaminy D.”

Dr hab. Paweł Płudowski, prof. IPCZD – Dawki skumulowane dostępne w Polsce: proponowane wskazania

Profesor Paweł Płudowski z Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie otworzył sesję poświęconą dawkom skumulowanym witaminy D, podkreślając, że najważniejsze jest nie tylko rozpoznanie niedoboru, lecz skuteczne jego wyrównanie. „Nie chodzi tylko o to, by rozpoznać niedobór, ale by skutecznie go skorygować.”

Zwrócił uwagę, że w praktyce klinicznej coraz częściej pojawia się potrzeba szybkiego podniesienia poziomu witaminy D – szczególnie u osób starszych, pacjentów po infekcjach, z otyłością lub chorobami przewlekłymi. Jak mówił, „możemy rozważyć zastosowanie dawek nasycających w określonych przypadkach klinicznych, ale z zachowaniem zasad bezpieczeństwa.”

Przypomniał, że w Polsce dostępne są preparaty o zróżnicowanej zawartości witaminy D, od 50 000 do 200 000 jednostek, które mogą być stosowane w różnych schematach: jednorazowo, tygodniowo lub co dwa tygodnie, zawsze w zależności od potrzeb pacjenta. „Otyłość jest jednym z najważniejszych czynników wymagających zwiększenia podaży witaminy D.”

W drugiej części wystąpienia profesor Płudowski nawiązał do szerszego kontekstu zdrowotnego, przypominając, że niedobór witaminy D ma konsekwencje wykraczające poza układ kostny. „Niedobór witaminy D zwiększa ryzyko rozwoju wielu chorób i powikłań.” Jak dodał, profilaktyka nie ogranicza się do suplementacji, lecz obejmuje także styl życia, prawidłowe żywienie, aktywność fizyczną i ekspozycję na słońce.

Zamknął wystąpienie refleksją, która dobrze oddaje sens całej sesji: „Często słyszymy: nasi dziadkowie nie wiedzieli, co to witamina D, a jednak żyli i pracowali. Tylko że pytanie brzmi – w jakim wieku umierali i na jakie choroby?”

Jego wystąpienie było jednym z tych momentów konferencji, w których wybrzmiało ważne przesłanie: edukacja i świadomość społeczeństwa są kluczowe, by profilaktyka stała się codziennym nawykiem, a nie interwencją w sytuacji kryzysu zdrowotnego.

Dr Mateusz Babicki – Młody, aktywny pracujący u lekarza rodzinnego. Czy pamięta o witaminie D?

Dr Mateusz Babicki z Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu rozpoczął swój wykład od spostrzeżenia, że w gabinetach lekarzy rodzinnych coraz częściej pojawiają się młodzi, aktywni zawodowo pacjenci, którzy również mogą mieć niedobory witaminy D. Zwrócił uwagę, że ta grupa, pochłonięta obowiązkami zawodowymi i rodzinnymi, rzadko przebywa na świeżym powietrzu, nie ma czasu na ruch i często zapomina o codziennej suplementacji. „To osoby, które większość dnia spędzają w pracy, w zamkniętych pomieszczeniach. Choć zdrowe, należą do grupy ryzyka niedoboru witaminy D.”

Podkreślił, że w ramach podstawowej opieki zdrowotnej lekarze nie mają możliwości zlecania badań poziomu witaminy D w ramach refundacji, co ogranicza działania profilaktyczne. „Nie mamy w POZ możliwości zlecenia tego badania w ramach refundacji, a to utrudnia diagnostykę. Warto jednak zachęcać pacjentów, by wykonali je odpłatnie.” Jak dodał, „to inwestycja w zdrowie, która pozwala ustalić, czy potrzebna jest profilaktyka, czy już leczenie.”

W dalszej części wykładu dr Babicki zwrócił uwagę na różnice między suplementami diety a produktami leczniczymi zawierającymi witaminę D. „Jesteśmy w czołówce Europy, jeśli chodzi o liczbę osób przyjmujących suplementy, ale to nie znaczy, że suplementujemy się właściwie.” Zaznaczył, że suplementy różnią się jakością, a ich zawartość nie zawsze jest kontrolowana, dlatego w leczeniu niedoboru lepiej sięgać po preparaty zarejestrowane jako leki.

W swoim wystąpieniu przytoczył też przykład 34-letniej pacjentki, kobiety pracującej w biurze, cierpiącej na przewlekłe zmęczenie i nawracające infekcje. Jej poziom witaminy D wynosił zaledwie 6 ng/ml. Po dwóch miesiącach suplementacji wzrósł do 29 ng/ml, co przełożyło się na poprawę samopoczucia. Jak podkreślił, przypadek ten pokazuje, że nawet osoby młode i pozornie zdrowe mogą cierpieć na poważny niedobór, jeśli styl życia nie uwzględnia ekspozycji na światło słoneczne.

Na zakończenie podkreślił, że leczenie powinno łączyć farmakoterapię i styl życia: „Nie możemy zapominać o ruchu, o świeżym powietrzu, o odżywianiu. Bo nawet najlepszy lek nie zastąpi stylu życia.”

Prof. Waldemar Misiorowski – Pod specjalnym nadzorem: witamina D w grupach pacjentów wysokiego ryzyka

Profesor Waldemar Misiorowski z Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie rozpoczął swoje wystąpienie od przypomnienia, że problem niedoboru witaminy D dotyczy nie tylko dzieci. „Witamina D jest potrzebna w każdym wieku, a nie tylko u dzieci czy niemowląt.”

Jak zaznaczył, dopiero w ostatnich dekadach zaczęto doceniać jej znaczenie w kontekście starzenia się populacji i chorób przewlekłych.
„Przez ostatnie 50 lat nikt się generalnie witaminą D nie interesował, aż ujawniła się historia prostego porozumienia: kolejna pandemia obejmująca starzejącą się populację zwróciła naszą uwagę na ten temat.”

Profesor przypomniał, że niedobór witaminy D jest jednym z czynników przyspieszających rozwój osteoporozy starczej, odróżniającej się od osteoporozy pomenopauzalnej. „Niedobór witaminy D odgrywa podstawową rolę w rozwoju osteoporozy starczej, w odróżnieniu od osteoporozy pomenopauzalnej, która wynika z niedoboru hormonów płciowych.”

Zwrócił uwagę, że otyłość jest jednym z najistotniejszych czynników ryzyka niedoboru witaminy D. „Otyłość jest jednym z głównych czynników ryzyka niedoboru witaminy D, ponieważ witamina D rozpuszcza się w tłuszczach i magazynowana jest w tkance tłuszczowej.”
Jak wyjaśnił, u osób otyłych obserwuje się nie tylko zwiększone zapotrzebowanie, ale także niższą efektywność wykorzystania witaminy D przez organizm.

Profesor Misiorowski przypomniał również, że utrzymanie prawidłowego poziomu witaminy D wspiera gospodarkę węglowodanową i może odgrywać rolę w profilaktyce zespołu metabolicznego oraz cukrzycy typu 2. Jak podkreślił, witamina D nie jest lekiem, ale jej niedobór nasila ryzyko tych zaburzeń.

Wystąpienie Profesora przypominało, że niedobór witaminy D to nie tylko problem pediatrii, ale całej starzejącej się populacji, w której prewencja powinna wyprzedzać leczenie.

Prof. Carsten Carlberg – Szlaki sygnałowe witaminy D in vivo: wpływ wskaźnika odpowiedzi na witaminę D na zdrowie i chorobę

Profesor Carsten Carlberg (Uniwersytet Wschodniej Finlandii, ERA Chair w Polskiej Akademii Nauk w Olsztynie) zaprezentował wykład, który połączył biologię molekularną, genetykę i filozofię zdrowia. Już na początku przypomniał: „Witamina D jest regulatorem transkrypcyjnym, który kontroluje ekspresję ponad tysiąca ludzkich genów.”

W ten sposób wprowadził uczestników w koncepcję witaminy D jako regulatora genetycznego, który nie jest tylko witaminą, ale biologicznym sygnałem światła przekazywanym do DNA. Wyjaśnił, że reakcja organizmu na suplementację witaminą D różni się u poszczególnych osób i zależy od indywidualnej wrażliwości komórek na sygnał witaminy D, określanej jako Vitamin D Response Index. „Nie wszyscy reagujemy w ten sam sposób na tę samą dawkę witaminy D. Nasz poziom odpowiedzi jest indywidualny i zależy od genetyki oraz epigenetyki.” Profesor podkreślił, że osoby o niskim wskaźniku odpowiedzi mogą potrzebować większych dawek lub dłuższej ekspozycji na światło słoneczne, by osiągnąć ten sam efekt biologiczny co osoby o wysokim wskaźniku odpowiedzi. Zaznaczył, że to podejście otwiera nowe możliwości badań nad personalizowaną suplementacją witaminy D, w której znaczenie ma nie tylko ilość przyjętej witaminy, ale też zdolność organizmu do jej wykorzystania.

„Jesteśmy produktem naszych genów, ale nasze geny są kształtowane przez styl życia i środowisko – szczególnie przez światło słoneczne.” Jak wyjaśnił, ewolucja naszego genomu przebiegała w warunkach pełnego kontaktu ze światłem. „Nasz genom został ukształtowany pod słońcem. Dopiero niedawno zaczęliśmy żyć w pomieszczeniach, a nasza biologia jeszcze się do tego nie dostosowała.” W tym kontekście profesor mówił o tym, że współczesny styl życia: brak ruchu, snu, kontaktu ze światłem i relacji społecznych, prowadzi do zaburzenia zegara biologicznego i przyspieszonego starzenia.
Profesor pokazał porównanie wieku chronologicznego i biologicznego, komentując: „Różnica między wiekiem chronologicznym a biologicznym zależy od tego, jak żyjemy – od snu, diety, aktywności fizycznej, relacji społecznych i ekspozycji na światło, które utrzymuje nasz zegar biologiczny w rytmie.”

recepta na długowieczność, witamina D, sen, dieta, kontakty społeczne, słońce, aktywność

Carlberg zaznaczył, że celem współczesnej medycyny nie jest tylko wydłużenie życia (life span), lecz przede wszystkim wydłużenie okresu zdrowia (health span).

„Witamina D przyczynia się do wydłużenia nie tylko życia, ale też okresu zdrowia – liczby lat, które przeżywamy w dobrym stanie.”

W zakończeniu wykładu powrócił do roli światła w ewolucji człowieka:

„Nasz genom został ukształtowany pod słońcem. Dopiero niedawno zaczęliśmy żyć w pomieszczeniach, a nasza biologia jeszcze się do tego nie dostosowała.”

 

Prof. Stefan Pilz – Witamina D, ekspozycja na światło i COVID-19: jak zastosowano medycynę opartą na faktach?

Profesor Stefan Pilz rozpoczął swoje wystąpienie refleksją nad pandemią COVID-19 i jej konsekwencjami dla nauki i społeczeństwa.
„Pandemia COVID-19 była największym kryzysem zdrowotnym XXI wieku, z ogromnym wpływem na zdrowie publiczne, gospodarkę i politykę.”
Jak zauważył, „nigdy wcześniej nauka dotycząca jednej choroby nie przyciągnęła tak ogromnej uwagi i nie była wykorzystywana do kierowania, a czasem wręcz dyktowania, tylu aspektów życia codziennego.”

Podkreślił, że doświadczenia z pandemii przyniosły także nowe spojrzenie na rolę światła słonecznego i witaminy D. „Wszyscy nauczyliśmy się wiele o witaminie D i ekspozycji na promieniowanie UV.” Na podstawie analiz danych z Europy wskazał, że kraje o większej dostępności promieniowania UVB wykazywały niższą śmiertelność związaną z COVID-19.

Profesor Pilz odwołał się następnie do najnowszego badania opublikowanego przez Richarda Wellera i jego zespół, które przeanalizowało dane z UK Biobank. Powiedział: „Grupa, kierowana przez Richarda Wellera i Chrisa Stevensona, również przeanalizowała dane z UK Biobank i opublikowała tę pracę. To duże badanie, jak wszyscy wiemy – dobrze scharakteryzowana populacja uczestników. Zadano dwa pytania: czy wyniki zdrowotne, jeśli chodzi o śmiertelność, różnią się u osób korzystających z solarium w porównaniu do tych, które nie korzystają? Oraz czy – podobnie jak w poprzednim badaniu – istnieje związek między ekspozycją na promieniowanie UV w miejscu zamieszkania a tymi wynikami zdrowotnymi?”

„Oto wyniki: niezależnie od tego, czy chodzi o korzystanie z solarium, czy o poziom promieniowania UV w miejscu zamieszkania, śmiertelność całkowita i przyczyny zgonów były istotnie niższe u osób z większą ekspozycją na promieniowanie UV – zarówno w przypadku użytkowników solariów, jak i osób mieszkających w rejonach o wyższym promieniowaniu UV – w porównaniu do osób bez takiej ekspozycji lub mieszkających w obszarach o niższym poziomie UV.” „Nie zaobserwowano istotnego wzrostu ryzyka u osób korzystających z solarium w porównaniu do tych, które z niego nie korzystają. Co więcej, śmiertelność niezwiązana z nowotworami skóry była niższa zarówno u użytkowników solariów, jak i u osób mieszkających w obszarach o wyższym poziomie promieniowania UV.” „Nie promuję solariów – po prostu pokazuję, co wynika z badań obserwacyjnych dotyczących związku między ekspozycją na promieniowanie UV a wynikami zdrowotnymi.” „Badania obserwacyjne konsekwentnie pokazują zależność między niskim poziomem witaminy D a wyższym ryzykiem infekcji i ciężkiego przebiegu choroby. Korelacja nie oznacza przyczynowości, ale biologiczne podstawy takiego związku są bardzo silne.”

Profesor Pilz zwrócił także uwagę na znaczenie kontrolowanej ekspozycji na promieniowanie UV, która prowadzona w sposób bezpieczny i nadzorowany pozwalała utrzymać prawidłowy poziom witaminy D w okresie, gdy dostęp do naturalnego światła był ograniczony.
„Umiarkowana, nadzorowana ekspozycja na promieniowanie UV w warunkach kontrolowanych pomagała utrzymać poziom witaminy D, gdy dostęp do naturalnego światła był ograniczony.”

W końcowej części swojego wystąpienia podkreślił, że pandemia była dla nauki lekcją pokory. „Medycyna oparta na faktach jest niezbędna, ale musimy pamiętać o kontekście. Światło, pora roku, styl życia, wszystko to wpływa na efekty, które mierzymy.”

Podsumowując, przypomniał: „Witamina D i ekspozycja na światło odgrywają kluczową rolę w obronie immunologicznej.”

W stronę równowagi – między nauką a światłem…

Konferencja EVIDAS 2025 pokazała, że witamina D nie jest tylko substancją biochemiczną, ale elementem większej opowieści o relacji człowieka ze światłem, naturą i rytmem życia.

Zdrowie nie zależy wyłącznie od liczby jednostek przyjmowanego suplementu, ale od tego, jak żyjemy: jak śpimy, jak się poruszamy, jak oddychamy i jak często pozwalamy światłu dotrzeć do naszej skóry i zmysłów.

Z perspektywy Sun for Life szczególnie ważne jest to przesunięcie akcentu: z leczenia niedoboru na zrozumienie światła jako czynnika życia. Wiedza o witaminie D przestaje być tylko tematem laboratoryjnym, staje się częścią rozmowy o zdrowym starzeniu, równowadze psychicznej i nowoczesnej profilaktyce.

Nowe wytyczne Endocrine Society 2024, opracowane w Stanach Zjednoczonych, wnoszą cenną precyzję, lecz jak przypomniał prof. Stefan Pilz „Wytyczne są narzędziem. Pomagają, ale nie zastępują klinicznego myślenia.” To zdanie dobrze podsumowuje przesłanie całej konferencji: zalecenia mogą wskazywać kierunek, ale nie powinny zastępować doświadczenia, obserwacji i indywidualnego podejścia do pacjenta.

I wreszcie, jak podkreślił prof. Carsten Carlberg, nasz organizm wciąż „nosi pamięć” o swoim ewolucyjnym pochodzeniu. „Nasz genom został ukształtowany pod słońcem” – mówił, przypominając, że nasze zdrowie i rytm biologiczny nadal pozostają powiązane z naturalnym światłem. To proste zdanie, wypowiedziane w kontekście badań nad witaminą D, wybrzmiewa dziś jak wezwanie do równowagi  między nauką a naturą, między postępem a pamięcią o tym, skąd pochodzimy.

Prelegenci 7. Międzynarodowej Konferencji Witamina D – EVIDAS 2025

  1. Prof. John H. White – McGill University, Montreal, Kanada: Szlaki sygnałowe witaminy D – wpływ na grasicę i rola w rozwoju autoimmunizacji
  2. Prof. Michał Żmijewski – Gdański Uniwersytet Medyczny, Polska: Wytyczne Endocrine Society 2024 okiem laika
  3. Prof. Anastasios G. Pittas – Tufts Medical Center, Boston, USA: Suplementacja witaminy D: kto odniesie korzyści? Aktualne wytyczne Endocrine Society 2024
  4. Prof. Stefan Pilz – Uniwersytet Medyczny w Grazu, Austria: Wytyczne Endocrine Society 2024 okiem endokrynologa, klinicysty i naukowca
  5. Prof. Michael F. Holick – Boston University School of Medicine, USA: Wytyczne Endocrine Society 2024 – obiektywna czy może subiektywna ocena przydatności klinicznej, część 1
  6. Dr hab. Paweł Płudowski, prof. IPCZD – Instytut „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”, Warszawa, Polska: Dawki skumulowane dostępne w Polsce – proponowane wskazania
  7. Dr Bela E. Toth – Uniwersytet w Debreczynie, Węgry: Bezpieczeństwo i skuteczność dawek skumulowanych/nasycających witaminy D
  8. Prof. Ewa Marcinowska-Suchowierska – Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, Warszawa, Polska: Dawki skumulowane w praktyce lekarza
  9. Dr hab. Justyna Czech-Kowalska, prof. IPCZD – Instytut „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”, Warszawa, Polska: Czy na pewno dzieci zawsze otrzymują właściwą dawkę witaminy D?
  10. Dr Mateusz Babicki – Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich, Wrocław, Polska: Młody, aktywny pracujący u lekarza rodzinnego. Czy pamięta o witaminie D?
  11. Dr hab. Waldemar Misiorowski, prof. CMKP – Szpital Bielański, Warszawa, Polska: Pod specjalnym nadzorem: witamina D w grupach pacjentów wysokiego ryzyka
  12. Dr Edward B. Jude – Manchester Metropolitan University, Wielka Brytania: Wytyczne Endocrine Society 2024 – obiektywna czy może subiektywna ocena przydatności klinicznej, część 2
  13. Prof. Nataliia Grygorieva i współautorzy – Instytut Gerontologii im. D.F. Czebotariewa NAMS, Kijów, Ukraina: Niedobór witaminy D w czasie wojny: stan obecny, stres, metabolizm i rehabilitacja
  14. Prof. Carsten Carlberg – Uniwersytet Wschodniej Finlandii / Polska Akademia Nauk, Olsztyn, Polska: Szlaki sygnałowe witaminy D in vivo: wpływ wskaźnika odpowiedzi na witaminę D na zdrowie i chorobę
  15. Prof. Harjit Pal Bhattoa – Uniwersytet w Debreczynie, Węgry: Badanie trendów dotyczących witaminy D za pomocą analizy dużych zbiorów danych
  16. Dr Agnieszka Ochocińska – Instytut „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”, Warszawa, Polska: Witamina D jako istotny składnik w patogenezie i profilaktyce cukrzycy typu 1 u dzieci
  17. Prof. Marta Karaźniewicz-Łada – Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego, Poznań, Polska: Analityczne i kliniczne aspekty pomiarów stężeń epimeru C3 witaminy D u pacjentów z chorobami układu sercowo-naczyniowego
  18. Dr Marek Wójcik – Instytut „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”, Warszawa, Polska: Najmniejsza znacząca zmiana w badaniach 25(OH)D w surowicy
  19. Dr Agnieszka M. Wojtkiewicz – Instytut Chemii Fizycznej PAN, Kraków, Polska: Nowa enzymatyczna metoda otrzymywania kalcyfediolu i 25-hydroksycholesterolu
  20. Prof. William B. Grant – Sunlight, Nutrition and Health Research Center, San Francisco, USA: Wytyczne Endocrine Society 2024 – obiektywna czy może subiektywna ocena przydatności klinicznej, część 3
  21. Prof. Edward Czerwiński – Uniwersytet Jagielloński, Kraków, Polska: Witamina D w układzie mięśniowo-szkieletowym i jej znaczenie w osteoporozie
  22. Prof. Piotr Głuszko – Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji, Warszawa, Polska: Witamina D w reumatologii
  23. Prof. Waldemar Misiorowski, prof. CMKP – Warszawa, Polska: Otyłość, zespół metaboliczny, cukrzyca: prewencyjna rola witaminy D
  24. Prof. Jerzy Konstantynowicz – Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, Polska: Rola witaminy D w chorobach reumatycznych wieku rozwojowego
  25. Dr Andrius Bleizgys – Uniwersytet Wileński, Litwa: Suplementacja witaminą D – czy warto uzupełniać dietę w cynk?
  26. Prof. Stefan Pilz – Uniwersytet Medyczny w Grazu, Austria: Witamina D, ekspozycja na światło i COVID-19: jak zastosowano medycynę opartą na faktach?